„Hubertowskie” łowy z dzikiem…

Coroczną tradycją obchodzoną przez myśliwych z Koła Łowieckiego „Dzik” w Tarnowie, jest „Hubertowskie” polowanie. Tym razem w ten szczególny dzień do myśliwskiej braci z koła „Dzik” dołączyli zacni goście. Nie zabrakło znamienitych Dian a także kolegów z poza granic Polski.

Polowanie odbyło się w przepiękny sobotni poranek w łowisku Pogórska Wola. Tradycyjnie przygotowana naganka, jak również zebrana w szeregu myśliwska brać, po odprawie rozpoczęła uroczyste polowanie.

W nieprawdopodobnie pięknej scenerii podtarnowskich lasów i pól, myśliwy przeprowadzili kilka imponujących pojedynków. Nie obyło się bez celnych strzałów, trafień oraz wymiernych efektów. Zacnym „Królem Polowania” został kol. Krzysztof Pasek, pozyskując w biegu dorodną sarnę. Celny strzał to efekt doskonałego przygotowania naszego nemroda.

 

Uhonorowanie „Króla Polowania”

 

Po uroczystych łowach, myśliwska brać została ugoszczona prawdziwie sowitą ucztą. W gościńcu koła, nie zabrakło tradycyjnych polskich potraw okraszanych mięsiwem z dzika, udźcem sarnim oraz zajęczym pasztetem. Były ryby, grzyby i inne frykasy. Stoły uginały się od jadła a uczta nawiązywała do tych królewskich, znamienitych i zacnych, takich jak z przed laty.

 

Okolicznościowe adresy i przemówienia

 

Nie zabrakło, tańców, hulanek oraz prawdziwej swawoli. Bawiono się do białego rana a koniec balu wieszczył o poranku swym pianiem kogut. W atmosferze zacnych łowów oraz kultywowaniu łowieckich tradycji, kolejna myśliwska uczta pozostanie zapisana w naszej pamięci.

 

W trakcie biesiady

 

Wspaniała zabawa

 

Tak znakomicie przygotowana biesiada, to wyraz nadzwyczajnej pracy popełnionej przez naszych wspaniałych kolegów z koła. Otóż bez pasji i serca kol. Grzegorza Mądla, Zbigniewa Zeljasia, Wojtka Pacochy czy rodziny Chwistków, nie było by tak wspaniałej i uroczystej uczty.

(DRz.) fot. K. Pasek, J. Chwistek, D. Rzepecki

Powrót.

Komentarz: 1