Przygoda w terenie…

Nic nie wskazywało, że niedzielny wyjazd w łowisko, zakończy się nieoczekiwaną przygodą. W grząskim błocie utknęły bowiem dwa myśliwskie samochody terenowe.

Jak co tydzień, członkowie z Koła Łowieckiego „Dzik” w Tarnowie dokarmiają zwierzynę leśną. Do niektórych umiejscowionych w łowisku paśników, dojazd jest bardzo trudny i wymaga odpowiedniego sprzętu. Niestety nie zawsze da się przewidzieć, że przejazd taki może w końcu się nie udać. Tak było tym razem, gdzie terenowy Suzuki Samurai przegrał z niedostępnym terenem.

 

Zdradliwy dukt
Zdradliwy dukt

 

Wszelkie próby wyciągnięcia pojazdu, spełzły na niczym. Do pomocy ruszyli więc koledzy z koła. Niestety i tym razem terenowy Nissan Navara ugrzązł w błocie. Usilne próby wyjechania na utwardzoną nawierzchnię, nie przyniosły żądanego rezultatu.

 

W niełatwym terenie
W niełatwym terenie

 

Wobec wszelkich przeciwieństw losu, zdecydowano by na miejsce ściągnąć koparkę. Urządzenie wyposażone w pneumatyczne siłowniki, bez trudu pomogło wydostać się podtopionym pojazdom.

 

Ciężki sprzęt ratuje z opresji
Ciężki sprzęt ratuje z opresji

 

Po jakże intensywnym przedpołudniu, kierowcy już w samo popołudnie, spędzili czas na myciu swoich pojazdów. Zapewne, niedzielna przygoda pozostanie w pamięci jako przestroga, by nie przeceniać możliwości naszych samochodów.

(DRz.)  fot. D. Rzepecki

Powrót.

komentarze 2